wtorek, 23 stycznia 2018

"C" jak "camera" - Bryan Burke

"C" jak "camera"

Bryan Burke
30 sierpnia 2013
tłumacznie: Monika Rutkowska
C jak "Camera" (kamera) i "Common Sense" (zdrowy rozsądek) - foto Brian Buckland
Jeśli skaczesz z kamerą GoPro albo Contour, chcielibyśmy przypomnieć ci zalecenia USPA: przed rozpoczęciem skoków z kamerą skoczek ma licencję C ORAZ został poinstruowany o potencjalnych problemach przez doświadczonego kamerzystę. Skydive Arizona całym sercem popiera te zalecenia, z bardzo ważnych powodów. Ktoś z małą liczbą skoków może nie mieć doświadczenia i świadomości potrzebnej do poradzenia sobie z problemem, skomplikowanym dodatkowo przez kamerę. Może też nie mieć jasnego obrazu tego, jak kamera oddziałuje na pozostałe elementy jego wyposażenia.



Incydenty

Doświadczeni skoczkowie z całego świata zgłaszają coraz więcej incydentów związanych z nową erą tanich, małych kamer, takich jak GoPro i Contour, szczególnie w kombinacji kamera + niewielkie doświadczenie skoczka. Według współczynnika „straszności”, od najmniej poważnego:
Problem 1: Kamera wypada
Już osiem tygodni po rozpoczęciu sezonu spadochronowego przynajmniej trzy kamery zostały stracone przy wyjściu z samolotu na strefie w Arizonie. Taka kamera musi gdzieś wylądować. Chociaż niewielki przedmiot, jakim jest kamera, wydaje się nieszkodliwy, czy chciałbyś, żeby spadł na twoją głowę z 4000 metrów? Czy chciałbyś, żeby swobodnie spadające GoPro uderzyło w przednia szybę twojego samochodu? Jesteś odpowiedzialny za wszystko, co masz ze sobą podczas opuszczania samolotu.

Problem 2: Rozproszenie uwagi

Ludzie bywają tak zajęci sprawdzaniem, czy kamera na pewno jest włączona i łapaniem najlepszego kadru, że zapominają o podstawach bezpieczeństwa. Doprowadzało to do takich sytuacji, jak źle zapięta taśma piersiowa, zaburzenie wyrzutu przez to, że skoczek nie był na czas gotowy do opuszczenia samolotu i oczywiście problemy podczas swobodnego spadania, kiedy niedoświadczony skoczek nurkował walcząc o idealne ujęcie. Nie powinieneś używać kamery, dopóki wszystkie inne elementy skoku, od zakładania sprzętu do lądowania, nie są ci znane tak dobrze, że stały się twoją drugą naturą.
Gdyby inżynierowie usiedli i próbowali wymyślić rozwiązanie najbardziej sprzyjające przypadkowemu splątaniu spadochronu z twoją głową, mieliby ciężkie zadanie, żeby pobić design stosowanych w spadochroniarstwie kamer.

Problem 3: Skoczkowie, którzy się nie zastanowili

Niektórzy skoczkowie nie zastanawiają się nad potencjalnym problemem owinięcia taśmy pilocika lub sterówki wokół kamery. Gdyby inżynierowie usiedli i próbowali wymyślić rozwiązanie najbardziej sprzyjające przypadkowemu splątaniu spadochronu z twoją głową, mieliby ciężkie zadanie, żeby pobić design stosowanych w spadochroniarstwie kamer. Większość kasków, na których montuje się kamery, nie jest wyposażona w system wyczepny. Co zamierzasz zrobić, jeśli sterówka spadochronu zaczepi się o mocowanie twojego Contoura? Co jeśli taśma pilocika owinie się wokół twojego GoPro? A co, jeżeli to taśma pilocika od zapasu?

 

Przykład - wideo nr 1

Kilku przedsiębiorczych skoczków przeprowadziło eksperyment z GoPro i pilocikiem, żeby sprawdzić, co się może wydarzyć, jeśli jego taśma owinie się wokół mocowania kamery:


Przykład - wideo nr 2

A tu mamy filmik z prawdziwej sytuacji – to splątanie rozwiązało się samo, ale wyobraź sobie, co by było, gdyby tak się nie stało:


Problem 4: Utrata świadomości lokalizacji

Niedoświadczeni skoczkowie, latający tracki, kąty czy skaczący w wingsuitach mogą być tak skupieni na filmowaniu się nawzajem, że nie zauważają, gdzie lecą. Najmniej bolesnym skutkiem jest szczęśliwe wylądowanie w terenie przygodnym. Najgorszym – wlecenie w przestrzeń, w której znajduje się inna grupa skoczków z tego samego wylotu, z dodatkowym potencjałem na zderzenie podczas swobodnego spadania, kolizję na czaszach lub zderzenie spadochronu ze swobodnie spadającym skoczkiem.

Rozważmy problem nr 3

Rozmawiałem kiedyś ze skoczkiem, który miał 70 skoków na koncie i GoPro na kasku. Nigdy nawet nie rzucił okiem na sekcje 6-8 SIM (Skydiver's Information Manual, do ściągnięcia ze strony USPA), które zawierają rekomendacje odnośnie skoków z kamerą. Podejrzewam, że nie miał pojęcia, że takie rekomendacje istnieją. Nigdy też nie radził się doświadczonego kamerzysty. Zapytałem go, co zrobi, jeśli taśma jego pilocika albo linka spadochronu zaczepi o GoPro. „Strzelę się i otworzę zapas”, odpowiedział.
Zanim przejdziemy do dalszego ciągu, zastanów się nad tym. Wyobraź sobie tę sytuację. Czy takie działanie rozwiązałoby problem, czy go pogorszyło? Jest lepsze rozwiązanie? Co zrobiłbyś ty?

- A zastanowiłeś się nad pozbyciem się kasku?
- Nie. Ale kamera powinna odpaść. Mam mocowanie, które powinno pęknąć w takiej sytuacji.
- A co, jeśli nie pęknie?
- Pewnie mógłbym wtedy zdjąć kask. (miał full-face’a z klamrą pod brodą)
- Ćwiczyłeś to kiedyś?
- Nie.

Jeśli znajdziesz się w trudnej sytuacji awaryjnej na wysokości 700 metrów nad ziemią, twoja przewidywana dalsza długość życia to 10 sekund. Jeśli nie rozpoznasz problemu i nie podejmiesz odpowiednich środków zaradczych w czasie krótszym niż 10 sekund, możesz umrzeć albo doznać poważnych obrażeń, lądując na splątanych spadochronach głównym i zapasowym.
Jeśli znajdziesz się w trudnej sytuacji awaryjnej na wysokości 700 metrów nad ziemią, twoja przewidywana dalsza długość życia to 10 sekund
Żeby przeżyć problem tego rodzaju, musisz mieć umiejętności, przygotowanie, odpowiedni sprzęt, szczegółową wiedzę, jak on działa, i trening. Dodaj do tego trzeźwe myślenie oraz umiejętność szybkiego działania i podejmowania decyzji pod presją czasu.
Czy to jest opis ciebie, kiedy miałeś 70 skoków na koncie? Kiedy miałeś ich 200? Jeśli nie… może odłóż kamerę na bok, dopóki nie spędzisz więcej czasu w powietrzu i nie zostaniesz przeszkolony przez eksperta w dziedzinie skoków z kamerą.

Epilog

Mniej więcej tydzień po opublikowaniu tego tekstu na naszej „Tablicy bezpieczeństwa”, chłopak mający ok. 500 skoków rzucił pilocik tak, że taśma owinęła się wokół GoPro. Udało mu się otworzyć zapas, omijając podkowę, spowodowaną przez taśmę zaczepioną o kamerę, i zdjąć kask. W tym momencie pin się uwolnił i chłopak wylądował z czaszą główną w paczce i kaskiem, rzucając je na ziemię tuż przed wylądowaniem. Wyszło na to, że miał zwyczaj sygnalizowania zamiaru otwarcia (wave-off) już z pilocikiem w ręce!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz