sobota, 22 sierpnia 2015

Podwójnie zaplecione gumki - otwarty temat

W ostatnim numerze "Parachutist" w dziale zapytaj riggera Kevin Gibson snuje swoje rozważania dotyczące podwójnego zaplatania gumek na linkach. 

Jest OK!

Kevin jest za. Zaplatanie gumek podwójnie jest OK i jest niegroźne.  Kevin nie zna żadnego przypadku zablokowanej paczki z powodu podwójnie zaplecionej gumki. Uważa też, że takie wplatanie linek wpływa na miękkie otwarcia spadochronu.


Zastanówmy się jednakowoż (fajne słowo jednakowoż ;p) nad tym dlaczego robimy takie podwójne zaplatanie skoro w instrukcjach obsługi pokazuje się normalną technikę i zwraca się uwagę na prawidłowy dobór rozmiaru gumek?
Z artykułu można wyciągnąć wniosek, iż chodzi o biednych układaczy, którzy są zmęczeni usuwaniem resztek zerwanej małej gumki z paczki spadochronu. Mają też problemy z zakładaniem nowych, małych gumek. I dlatego zakładają większy rozmiar i zaplatają na dwa razy. O i już jest odpowiedź.

Kevin nie zna przypadku zablokowania paczki, a ja znam i to właśnie spowodowane było przez gumkę większego rozmiaru zaplecioną dwukrotnie. Oczywiście żadna awaria nie jest spowodowana jednym czynnikiem, można powiedzieć, że po 400 skokach pilocik z F111 nie ma już takiego ciosu i nie wyciąga z taką siłą linek z gumek. Można powiedzieć, że uczeń mógł sobie tą paczkę poholować jeszcze kilka sekund dłużej to pewnie by linki wyskoczyły.

Nie zgadzam się z autorem, iż rozwiązaniem na wypadanie linek podczas startu paczki jest właśnie podwójne zaplatanie. Nawet jeśli jest to praktykowane w wielu miejscach. Rozumiem, że "awaryjnie" można takie coś robić, jeśli układamy i nie mamy akurat gumki o odpowiednim rozmiarze to wiedza, iż inni tak robią i nic się złego nie dzieje, jest faktycznie pomocna. Oczywiście, że sam tak czasem robię, co nie znaczy, że będę zachwalał tą metodę.

Producenci zwracają uwagę na odpowiedni rozmiar używanych gumek i na zachowanie dbałości o ich stan. Łatwo sobie wyobrazić supły na linkach, zablokowanie paczki lub podkowę w wyniku przedwczesnego wypadnięcia linek z gumek. Nadal więc nie mogę zrozumieć, w imię czego ktoś zachęca do podwójnego zaplatania? Bo układaczom jest wygodniej? A jeśli jednak dojdzie do komplikacji w wyniku odstępstwa od instrukcji użytkowania sprzętu, to czy Kevin będzie pomagał układaczowi w sądzie? Raczej nie. Uważam, że odstępstwa są bardzo często dopuszczalne, są bardzo często szybsze jako reakcja na nowoczesne zmiany niż niektóre skostniałe procedury.  W tym jednak przypadku jeżeli ktoś nie umie wymienić małej gumki to niech się nauczy. Skoczek, w obrębie głównego spadochronu może sobie mieszać, ma przecież zapasowy. Ale układacz jest zawodowcem, który bierze jakieś pieniądze za swoje usługi. Jeśli producent w instrukcji podaje, że trzeba używać małych gumek, to kumaty układacz nie będzie samowolnie robił odstępstw bo usługobiorca może zażądać zwrotu pieniędzy za zgubioną podczas ratowania czaszę. I będzie miał rację. 

Dla biednych układaczy, którzy tego jeszcze nie poznali i dla skoczków, którzy używają mikrolinek polecam taką oto prostą metodę na założenie nowej gumki. Choć uważam, że dorosły skoczek powinien wiedzieć jak zakładać gumki i jak dbać, aby nie pękła w nieodpowiednim momencie! ;p


Link do artykułu Kevina Gibsona w Parachutist

Dopisane 28 sierpnia 2015 .

Nie mogłem nie docenić pełnej i przekonującej wypowiedzi Bartka Rysia na forumspadochronowym. Wklejam ją tutaj, bo jeszcze trochę i zostanę posądzony o wroga podwójnego zaplatania gumek :)

Wróciłem niedawno po długim urlopie, zaglądam tu, widzę, że toczy się ciekawa dyskusja, więc standardowo dodam swoje ;-) :

Napiszę też na wstępie, ze NIC co piszę poniżej nie jest moją własną teorią, czy też wymysłem --- jest to tylko przytoczenie informacji z najbardziej renomowanych źródeł na świecie.

Prawda i wniosek końcowy jest taki, że luźne wploty zamykające (paczkę/osłonkę) przyczyniają się do twardych otwarć. Powtarza to PD na wielu filmach, od "BreakAway" począwszy, po ich filmy instruktażowe na YouTube. W dodatku, za tym stwierdzeniem stoi fizyka (wyjaśnienie niżej).

Luźne (zamykające) wploty na paczce od głównego mogą spowodować katastrofalne otwarcie rzędu trwacje ułamek sekundy i generujące 10-30 G (czyli od mega twardych otwarć, po dyskopatię kręgów szyjnych, do śmierci --- było wiele takich przypadków...). Niestety, często mega twarde otwarcie nie jest wiązane przez osobe układającą z ewidentnie za luźnymi wplotami i wymyśla się wtedy powody typu "bad body position" i inne. Owszem, powody mogą być inne, ale najpierw trzeba wyeliminować te najbardziej oczywiste.

(wszystkie odnośniki do filmów na dole maila, aby nie zakłócić ciągu czytania).

Chodzi o zjawisko "line-dump", a mianowicie to, że podczas ciągnięcia paczki przez pilocik, jeśli wploty zamykające paczkę wypadną (=linki wyślizgną się z gumek przedwcześnie), to czasza może opuścić osłonkę PRZED naprężeniem się linek. Wtedy, czasza może zacząć się napełniać, a slider zjeżdżać w dół, ZANIM linki się naprężą. I gdy już się naprężą, to mamy 1/3 czaszy napełnionej i slider w 1/3 drogi w dół i jest mega twarde otwarcie. Jest to pokazane na filmie "PD Packing", w ktorych najbardziej doświadczony skoczek doświadczalny z PD (Scott Miller) demonstruje to na ziemi. A tak (poniżej) wygląda to w powietrzu --- tak może ciągnąć ZŁOŻONY drag od Vectora2 --- linki "chcą" zostać z powodu inercji ze skoczkiem, a paczka chce podążać za dragiem, pilocikiem. Coś jak zryw obrusu --- zrywamy obrus, a szklanki zostają:
Yuck.jpg

TandemLineDump.jpg


Lekarstwem na to są ciasne i długie wploty linek. Co to znaczy ciasne? Scott Miller w "PD Packing" oraz założyciel/właściciel PD będący zarazem głównym inżynierem i projektantem czasz, John LeBlanc, w filmie "Hard Openings" mówi, że jest to około 6 kg. Więc, musisz umieć podnieść czaszę mającą powyżej 200 stóp za każdy z wplotów zamykających.Nie ważne jak to osiągniemy! Jeżeli uda nam się to osiągnąć jednym zaplecieniem dużych gumek, to jest OK! Chodzi o efekt końcowy. Zaplataj dowolnie, ale tak, żeby każdy z wplotów zamykających wyszedł dopiero przy sile siłą 6 kg.

Podwójne zaplatanie obejmuje też lniki z każdej strony (360 stopni), a pojedyncze tylko z góry.

Wploty powinny być też długie (6 cm), aby była równowaga sił, i żeby nie wypadły od samej inercji. Tu idealana sytuacja gdzie 25% + 25% = 50% (ale potrzebna jest specjalna paczka):
linestow.jpg
linestow.jpg (27.56 KiB) Przejrzano 89 razy


--------------------------------

MITY obalane przez PD:

"Ciasne wploty mogą spododować holowanie paczki"

Zdanie PD z filmu o tytule "Mit wplotów - obalanie mitu, że podwójne oplatanie linek gumką powoduje holowanie paczki") (link poniżej):

"Wykonaliśmy dziesiątki, o ile nie setki tysięcy skoków, gdzie zawsze używaliśmy podwójnych wplotów i nigdy nie mieliśmy holowania paczki".

A wiec, bójmy się rzeczy które już się kiedyś wydarzyły! Jeśli masz właściwe gumki, to pilocik o właściwej sile je zerwie w przypadku zablokowanie się tego procesu z jakiegoś powodu. Najczęściej, powodem holowania paczek są: za małe pilociki, źle wyprodukowane pilociki, przetrzepane pilociki z tkaniny F-111.

Poza tym, jak już coś, to wolę holowanie paczki, niż mega twarde otwarcie po "line-dump". Mam holowanie paczki ---- wykonuję procedurę zamki->zapas. A line-dumpa mozesz nie przeżyć, stracić przytomność, być połamanym.

Trzeba dodać, że jeśli, tak jak 90% ludzi, mamy cienkie linki i często duże gumki na wplotach zamykających, to raczej MUSIMY podwójnie owinąć wplot linek gumką (albo użyć małej gumki) (zgodnie ze Scottem Miller z PD na filmu PD Packing poniżej), aby zagwarantować te 6 kg. NIE MOŻNA dopuścić do tego, aby czasza opuściła osłonkę PRZED naprężeniem się linek. Gwarantują to ciasne (6 kg) oraz długie (6 cm) wploty. (pilocik ciągnie około 50 kg w granicznej).

-------------------------------------

KOLEJNY MIT:
"Wploty zamykające nie muszą być ciasne, ponieważ nie są najważniejsze"

Wploty zamykające są najważniejsze, wystarczy spojrzeć na zapas --- tam zostawiono tylko wploty zamykające i zapasy się otwierają. Olano inne wploty, aby podczas małej szybkości paczka mogła się oddalić od ciebie (po splątaniu na czaszach, itp). Wploty zamykające są tym co trzyma paczkę w osłonce.

Jak więc BASE jumperzy skaczę ze sliderem i bez paczek? Ano mają zarówno "Tail Pocket", jak również wkładają slider w gumkę zamocowaną do linek czaszy (patrz poniżej na film Todd'a "BASE Parachute Slider Control" z największej firmy BASE'owej "BASE Parachute Slider Control"), tak, aby slider jak najdłużej został na górze czaszy, a linki były "wypluwane" z Tail Pocket po kolei, a nie na raz).

------------------------------------

"Są paczki bez gumek z lekko trzymającymi magnesami"

Tak, ale sprawdzają się tylko w małych czaszach, gdzie wszytsko mniej waży (w tym bardzo cienkie linki). Dodatkowo, na np Velocity, slider przyczepia się kapslami do czaszy w czterech miejscach. Poza tym, powstało wiele innych paczek bez większości wplotów, ale jednak UPT zostawiło dwa ostatnie wploty. Inna z kolei paczka ma sztywne "patyczki" zamykające ją.

Sam "line-dump" nie jest groźny, o ile slider nie zacznie zjeżdżać w dół, pozwalając czaszy zwiększyć swoją powierzchnię, PRZED naprężeniem linek. Stąd te gumki przytrzymujące slider przy czaszy, czy też kapsle.

ŹRÓDŁA:

PD: "Hard Openings" z założycielem PD Johnem LeBlanc:
https://www.youtube.com/watch?v=cVAoiLl2B6M

PD: "Jak zapobiegać twardym otwarciom"
http://performancedesigns.com/docs/hrdopn.pdf

PD: "Mit wplotów" obalany przez PD:
http://www.youtube.com/watch?v=4Nsca5add8g

PD: "PD Packing" ze Scottem Millerem:
http://vimeo.com/19308765

APEX: "BASE Parachute Slider Control - Direct and Indirect Control":
http://www.youtube.com/watch?v=nciajWdFd9c

PD: "Avoid Hard Openings with John LeBlanc"
https://www.youtube.com/watch?v=jLJdDXJ9qBI


Pozdro and soft openings ;-) !

Bartek Ryś

3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. To bardzo dobra, wyczerpująca odpowiedź, którą dokleiłem do wpisu.

      Usuń
  2. Dla tych, którzy zupełnie bezkrytycznie przyjmują oficjalne stanowiska producentów i stowarzyszeń producenckich podrzucam coś do zastanowienia się nad mechanizmem skutecznego propagowania informacji. Do dużych, szkolnych spadochronów również używa się 'lazy bag' z magnesami i zamknięciem na 3 gumki. Freebag ma kieszeń na linki, z której wysuwają się one po przyłożeniu bardzo małej siły. Zamykające dwa wplecenia otwierają się z dużo mniejszą siłą niż 6 kg. Jedną z przyczyn powstawania line-twist jest asymetria wyplatania się linek - stąd producenci do głównych spadochronów zastosowali "lazy bag" tak jak we freebag'u i tail pocket w sprzętach BASE.
    Dla zastanowienia. Co musi być nagłośnione, żeby konsument przyjął nowe rozwiązanie?

    OdpowiedzUsuń