sobota, 9 maja 2015

Jakość, bezpieczeństwo i relacja mistrz - uczeń

Po latach mogę napisać - nie umiem inaczej. Jeśli do tej pory nie naginałem karku to dziś, po ćwierćwieczu w skokach kark już mi całkiem zesztywniał.
Jeśli jest się instruktorem, to aby zachować zdrowie psychiczne i móc z uśmiechem golić japę, przed lustrem - nie wolno dopuścić do kompromisów.
W dzisiejszym, głupawym świecie rządzi cena. Ma być tanio, to jedyny wyznacznik, którym niektórzy się kierują.
Może to i dobrze. Jeśli ktoś nie potrafi docenić jakości i poszukuje tylko okazji cenowej to lepiej może niech do mnie nie trafia, bo się nie dogadamy.
Życie jest tylko jedno.
Uczciwie przygotowana oferta z zachowaniem jakości obsługi. Obserwowanie uczniów i dopasowywanie technik szkoleniowych tak, aby były efektywne. Po prostu szacunek do człowieka, który na pewnym etapie swojego życia jest uczniem, w danej dyscyplinie. Ot tyle.

Jeśli kurs AFF to wysokiej jakości obsługa. Inaczej nie ma sensu (moim zdaniem)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz