środa, 8 października 2014

Indoor skydiving? Nazywajmy rzeczy po imieniu AirDiving

Tunele wyrastają jak grzyby po deszczu. Ich pojawianie się ma związek z mizerną pogodą ale i pokoleniowymi zmianami. 

Czasy cyrku straceńców, czasy prekursorów spadochroniarstwa zostały ewolucyjnie zastąpione skydivingiem. 
Skydiving rozwija się dynamicznie. Robi się coraz bardziej atrakcyjny wizualnie ale wyrosły z niego już cztery córki, które bardzo mocno się usamodzielniły.
Wingsuit to troszkę coś innego niż zwykły body flying. Technicznie coraz bardziej doskonały, coraz bardziej wymagający i niezwykle malowniczy. Łączy skydiving z drugą z córek, z tą najbardziej zwariowaną - z BASE


BASE ze swą odrębną ideologią nadal prześlizguje się pomiędzy literą prawa. Jest wyrazem samodzielności i buntu. Trochę hipisowska mutacja, nasączona adrenaliną ale nie stroniąca od innych hipisowskich form spędzania czasu.
Wingsuit i BASE wiodą prym ekstremalnych atrakcji dla żądnych wrażeń internautów.

Trzecim źródłem zabawy jest speed riding. Paralotniarze mogą spierać się, kto jest ojcem tego sukcesu. Ale paralotnie kiedyś odłączyły się od skoczków bawiących się spadochronami szybującymi na zboczach gór. Teraz małe, agresywne spadochrony dostarczają przeżyć lotnikom, już ulegają przekształceniom. Już nie nadają się do skoków, są za to lepsze do śmigania. 

Czwartym dzieckiem skydivingu jest tunel aerodynamiczny.
Jeszcze nazywany jest indoor skydiving ale to już kwestia krótkiego czasu, gdy odłączy się całkowicie. Jeszcze służy do ćwiczenia detali, do szlifowania techniki, do wyrabiania precyzji. Jeszcze długo będzie narzędziem dla trenerów i długo będzie niezbędny dla osiągania dobrych wyników sportowych w wybranych dyscyplinach.
Ale gałąź ta zaczyna się już ukorzeniać. Zaczyna być samodzielna.

Airdiving czyli symulator swobodnego spadania to inne emocje, to inne uwarunkowania uprawiania. Jest dostępny, jest tani, jest przewidywalny jako produkt rozrywkowy.
Nie ma żadnych negatywnych skojarzeń ze śmiercią. Nie ma żadnych pozytywnych skojarzeń z odpowiedzialnością za życie. Jest doskonałą lokatą rozrywkową nadchodzących czasów. 
Nie połamiesz się przy lądowaniu. Nie zginiesz w kolizji. Nie będziesz mieć awarii spadochronu. Nawet nie musisz uczyć się sterowania spadochronem. Nie zdajesz egzaminów, nie dbasz o licencję. Nie kupujesz spadochronu. Po prostu luz. To doskonały produkt
Blisko skupisk ludzkich, blisko centrów handlowych, niezależnie od pogody, niezależnie od pory dnia, niezależnie od całej masy upierdliwych ograniczeń lotniczych.

Odpłynie wielu.
Wróci niewielu.
Bo tunel wciąga. Relatywnie szybko można osiągnąć wymierne sukcesy. Bez ram wynikających z sezonowości. Można po godzinach pracy doskonalić się. Można nieprzerwanie inwestować w swoje umiejętności. To jest jak nowe uzależnienie. Wyrosło ze skydivingu. Nadal można używać umiejętności z tunelu podczas skoków z samolotu. Można jednak się spodziewać, że wraz ze wzrostem popularności zacznie pojawiać się pytanie: Po co?
Przecież to, co się robi widać nie tylko na filmach ze skoku, to może sobie podziwiać rodzina, znajomi sącząc kawkę w barze przylegającym do przezroczystej rury.
Czy to dobrze? Czy to źle?
Po co spieszyć się z oceną? ;) Jest jak jest.


Uwaga!
Już jest dostępny poradnik spadochronowy "Co dalej po AFF?"
E-book przeznaczony jest dla mniej doświadczonych skoczków.
Dowiedz się węcej!

1 komentarz:

  1. Zestawienie cen w niektórych tunelach przygotowane przez użytkowników forumspadochronowe. Jeśli macie swoje sugestie, informacje, opinie - będą mile widziane Tunele działają niezależnie od pogody (w dużej mierze), zebrane przez forumowiczów ceny tuneli. Mile widziane dodatkowe opinie i informacje
    http://forumspadochronowe.pl/viewtopic.php?f=59&t=2913

    OdpowiedzUsuń