niedziela, 13 lipca 2014

Trochę o rozejściach formacji - dla początkujących skoczków

Prawem prędkości dla motocyklisty jest możliwość hamowania. Prawem budowania formacji jest umiejętność bezpiecznego rozejścia. Rozejście jest najbardziej istotnym elementem całego skoku, nawet jeśli chodzi o formację dwuosobową.
Początkujący skoczek może sobie z tego nie zdawać sprawy. Jeśli połączymy tą nieświadomość z nadal mizernymi umiejętnościami, okazać się może że ryzyko w skoku rośnie bardzo gwałtownie.

Odpowiednia wysokość rozejścia nie zawsze będzie oznaczać, że wyżej to lepiej. Tak można powiedzieć, jeśli z samolotu, podczas wyrzutu, skacze tylko jedna grupa. Jeśli grup jest więcej, to choć oddalamy się od centrum formacji to możemy zbliżać się do innych grup.

Parę lat temu doszło do katastrofy, w które bardzo doświadczeni skoczkowie z dwóch sąsiednich grup zderzyli się. Zakończyło się to śmiercią.


Wysokość rozejścia zależeć będzie więc od:


  • planowanej wysokości otwarcia, 
  • liczebności formacji,
  • indywidualnych umiejętności przemieszczania się w poziome, czyli doskonałości trakowania. 



Może być bardzo niebezpiecznie

Początkujący skoczkowie myślą, że skok dwójką jest tak niewinny. Otóż może być niewinny jeśli uczestnicy mają przećwiczone rozejścia. Jeśli potrafią w trakcie trakowania kontrolować kierunek, w którym lecą i jeśli obserwują przestrzeń wokoło siebie.

Dobrze zainwestować w swoje bezpieczeństwo i skoczyć z kimś, kto ma duże umiejętności i kamerę. Podczas odwracania się od środka formacji inercja powoduje zakrzywienie toru traka. Trzeba to ćwiczyć i np zaczynać przejście do traka z obrotu troszkę wcześniej, tak aby inercja dokręciła nas do zamierzonego kierunku.

Fajnym zabezpieczeniem dla początkujących może być to, że jedna osoba odwraca się i trakuje a druga wykonuje spływ do tyłu obserwując kierunek rozejścia. Takie rozejście (mniej efektywne) powinno być zainicjowane wcześniej.

Rozejście a trakowanie

Trak jest mniej stabilny od strzały ale o wiele bardziej efektywny. Z tej samej wysokości zainicjowania rozejścia możemy przelecieć większy dystans poziomy do wysokości otwarcia. Trenowanie traka jest więc dużo bardziej potrzebne od fikania głupich kozłów w powietrzu. 
Najpierw trzeba nauczyć się bezpiecznie bawić a dopiero potem się bawić.


Rozejścia a małe spadochrony.

Wbrew pozorom i tu małe spadochrony mogą naknocić. Dekoncentracja związana z otwarciem, skłonność do linetwistów itp powodują, że robi się bez potrzeby bardziej nerwowo przy rozejsciu.

Rozejścia a niektóre kaski full-face

Należy liczyć się z dodatkowym zagrożeniem podczas używania pełnego kasu. Po pierwsze mamy częściowo ograniczoną w traku widoczność do dołu, po drugie bardziej wyciszone dźwięki z zewnątrz. Po otwarciu możemy nie słyszeć jak ktoś do nas z boku krzyczy. W splątaniu mamy również gorszą komunikację.


Linetwist a formacja

Jeśli wylosujecie linetwista a skakaliście w jakiejś formacji radziłbym koncentrować się na otoczeniu i wysokościomierzu niż całą energię włożyć w kopanie. Kopaniem możemy rozkręcić się nieco szybciej ale zabiera ono koncentrację potrzebną do obserwowania otoczenia. Z linetwistem nie mamy jak sterować spadochronem co za tym idzie jesteśmy bardziej narażeni na kolizję. Trzeba rozglądać się i w razie zagrożenia drzeć japę wniebogłosy aby zwrócić uwagę kogoś, kto może np walczyć ze swoim slajderem i lecieć w naszą stronę.

Sygnał końca ćwiczeń i otwarcia

Każdy uczestnik zobowiązany jest do kontroli wysokości. Kto pierwszy zauważy zaplanowaną wysokość, daje sygnał końca i przystępuje do rozejścia. Przed otwarciem ponownie daje sygnał skrzyżowaniem ramion aby uprzedzić kogoś, kto może być (choć nie powinien) ponad otwierającym się spadochronem. 
Sygnał końca ćwiczenia powinien być ogłoszony wcześniej niż planowano jeśli formacja jest w rozsypce. Jeśli jest chaos skoczkowie potrzebują więcej czasu na określenie kierunku rozejścia. Normalnie, gdy wszystko idzie dobrze, wystarczy znaleźć środek formacji i odwrócić się do niego tyłem, dzieląc pomiędzy siebie równomiernie odległość pomiędzy uczestnikami skoku.


Wysokość otwarcia.

Skaczemy z dużych wysokości, nie ma co przeciągać skoku. Uśredniony rozmiar czasz na niebie zmniejsza się. Dynamika utraty wysokości podczas awarii także. Zapasy też są mniejsze. Te wszystkie fakty przemawiają za tym, że planowana wysokość otwarcia powinna się proporcjonalnie zwiększać.
Moim zdaniem wyrzucenie pilocika powinno nastąpić pomiędzy 1100 a 1200 metrów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz