piątek, 9 maja 2014

Rozpoznać zagrożenia spadochronowe cz 2/5

Na podstawie artykułu "Identifying the dangers" 


Awaria spadochronu głównego - 25%



Paul Sitter przypomina jedno z praw Murphy'ego: "jeśli coś może pójść nie tak, to pójdzie nie tak"

Skoczek powinien być przygotowany na awarię podczas każdego skoku, nawet jeśli używa nowoczesny sprzęt. 

Każdego roku setki skoczków prawidłowo reagują na zaistniałą podczas skoku awarię. Niestety zdarzają się ciągle sytuacje, gdy ktoś ginie w wyniku błędnych reakcji.



Sześć przykładów


W czterech z sześciu zdarzeń skoczkowie dalece zbyt nisko odczepili główny spadochron (poniżej 300 metrów!). Dwoje z nich, nie uruchomiło spadochronu zapasowego w pozostałych kilku, możliwych do wykorzystania sekundach. W dwóch przypadkach AAD uruchomiło zapasowy, jednak zbyt nisko. (czytaj więcej o AAD) Automat musi się ponownie uzbroić a skoczek musi ponownie osiągnąć prędkość wymaganą do aktywacji. Na tak małej wysokości odczepienia czaszy głównej nie ma co liczyć na automat. Cała czwórka nie używała RSL.

W jednym przypadku, podczas skoku tandemowego, bardzo doświadczony tandempilot odczepił czaszę główną na bardzo małej wysokości. Zapasowy nie napełnił się całkiem i tandem wpadł w drzewa. Tylko pasażer przeżył, odniósł jednak poważne obrażenia ciała.


Ostatnim z tej kategorii jest twarde otwarcie spadochronu głównego, które doprowadziło do złamania kręgów szyjnych doświadczonego skoczka. W wyniku obrażeń skoczek zmarł.



Jak w przyszłości zapobiegać takim sytuacjom?


Fundamentalną kwestią pozostaje trening sytuacji awaryjnych. To, czego student szkolenia podstawowego uczy się przed pierwszym skokiem musi być utrwalane w dalszej karierze skoczka. Utrwalana powinna być także konieczność kontroli wysokości podczas zaistniałej awarii.

Gdy spadochrony stają się coraz mniejsze, czas pozostały do podjęcia procedury awaryjnej również się skraca. Utrata wysokości na wyczynowym spadochronie jest dużo szybsza niż na sprzęcie szkolnym. Jeśli więc w głowie skoczka pozostają procedury z początków jego kariery, łącznie z wysokościami i komfortem czasowym (takie są plusy bycia studentem) to, przy zmniejszaniu spadochronów i obniżaniu wysokości otwarcia spadochronu głównego może dochodzić do dużych problemów.

USPA zaleca wszystkim skoczkom ćwiczenie procedur awaryjnych w podwieszonej uprzęży najrzadziej raz do roku, np podczas dni bezpieczeństwa. (zobacz trening procedury awaryjnej na uprzęży)


RSL jest tanim i efektywnym rozwiązaniem, które usuwa zagrożenia związane z brakiem prawidłowej reakcji skoczka PO odczepieniu czaszy głównej. Czas zadziałania RSL to około 0,3 sekundy. Po takim czasie, od momentu gdy zaczynamy oddalać się od odczepionego spadochronu głównego zostanie zainicjowane otwarcie spadochronu zapasowego. (jak działa RSL)


Twarde otwarcia spadochronów zdarzały się od początku spadochroniarstwa ale popularyzacja spadochronów szybujących przyniosła nową, twardszą jakość tego zjawiska. Problem wzrósł również, gdy zaczęto używać impregnatów redukujących niemal do zera przewiewność tkanin spadochronowych (zero porosity) oraz nieelastycznych linek. Warto więc koncentrować się na dobrym układaniu, w tym szczególnie na prawidłowym ułożeniu slajdera.
Układanie spadochronu głównego (zobacz więcej o układaniu) to ważny element wyszkolenia skoczka. Komercjalizacja stref, wypożyczanie ułożonych spadochronów, zaburza nieco proces poznawczy. Odbiera skoczkowi odpowiedzialność za ułożenie spadochronu.


CDN


zobacz część pierwszą na temat braku otwarcia lub zbyt niskiego otwarcia

zobacz część trzecią na temat kolizji
zobacz część czwartą na temat błędów lądowania
zobacz część piątą, ostatnią, wnioski




Na podstawie artykułu, którego autorem jest Paul Sitter. Opublikowany został w najnowszym numerze (#654) magazynu"Parachutist". Uwaga! to nie jest tłumaczenie artykułu, staram się zachować przekaz autora ale o ile to możliwe położyć nacisk na kwestie, w moim mniemaniu, ważniejsze

1 komentarz:

  1. NA pewno warto przeczytać te informacje, wielkie dzięki :)

    OdpowiedzUsuń