czwartek, 8 maja 2014

Komu naszywkę Skydive Atmosfera?

Na pierwszy rzut oka może to wyglądać jedynie na promocję szkoły spadochronowej w Hiszpanii. W istocie tak też jest. Jednak odległość ponad 3 tysięcy kilometrów od polskich stref zrzutu powinna wystarczyć, aby nabrać pewnej perspektywy do tego czym była i jest Atmosfera.

W Polsce nie ma mnie już ponad dwa lata. Nie przeszkadza to jednak aby ciągle krążyły na mój temat przeróżne opinie. Nie zamierzam nikogo przepraszać ani też nikomu dziękować, każdy ma przecież prawo do swojej opinii, każdy staje się też kreatorem opinii, mówiąc to co mówi. Ważne, aby wiedział co mówi.



Krótko pisząc, nie lubię uprawiać stadnej polityki i dopasowywać się jakiś układów. Nazywam to psim wąchaniem się pod ogonami i nie jest mi to do niczego potrzebne. 

Uważam, że każdy ma swoje życie i nim się powinien zająć przede wszystkim. Jeśli ktoś się koncentruje na czyimś życiu, może to oznaczać, że boi się spojrzeć na swoje własne.

Od kilkunastu lat dzielę się swoją wiedzą. Nie zamykam jej dla siebie, nie tworzę portali z płatnym dostępem. Opisuję procesy, przedstawiam swój punkt widzenia i nawołuję do samodzielnego myślenia. Zachęcam do brania odpowiedzialności za swoje życie i za bezpieczeństwo w środowisku spadochronowym.

Choć mnie i Uli nie ma już w Polsce to jest ciągle wielu skoczków rodem z Atmosfery. Skaczą, co mnie cieszy, bezpiecznie. Chciałbym, aby propagowali zasady bezpieczeństwa, aby nie zostawiali ludzi, którzy mają pytania ze standardową odpowiedzią tych, co nic nie wiedzą: 'nie wiesz, nie wiesz - to się nie dowiesz!'

Nie musisz być wychowankiem Atmosfery. Nie musisz odwiedzać Hiszpanii. Jeśli jednak nie boisz się dzielić tą wiedzą, którą posiadasz. Jeśli masz chęć zdobywania i porządkowania wiedzy, pogłębiania umiejętności. I przede wszystkim, jeśli witasz poranek uśmiechem - byłbym dumny, gdybyś miał/a naszywkę Atmosfery. Da mi to więcej energii to dalszego tworzenia. Być może pozwoli na rozpoznawanie się ludzi, z którymi można podyskutować nie tylko o 'dupie Maryni' ale też o ważniejszych rzeczach.

Naszywki wysyłam za darmo, prosiłbym jednak abyście się zbierali, dogadywali i abym mógł wysłać kilka pod jeden adres, tak jak miałem już przyjemność zrobić to dwukrotnie ;)


Pozdrawiam wszystkich swoich wychowanków i życzę im bezpieczeństwa i świadomości (w dowolnej kolejności)
Iwan


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz