wtorek, 17 października 2017

Zbiórka informacji o zdarzeniu z począktu sezonu z Pruszcza Gdańskiego

Poniżej zbieram informacje na temat zdarzenia z początku tego sezonu z Pruszcza Gdańskiego. Chodzi o nieudaną formację FS5 w której doszło do kolizji dwojga skoczków. Poważne obrażanie ciała u jednego z nich i mniejszy uszczerbek na zdrowiu u drugiej uczestniczki ale obyło się bez ofiar.
Zdarzenie to, lub bardziej dokładne jego omówienie, jest moim zdaniem bardzo potrzebne młodym skoczkom w celu uniknięcia tego rodzaju błędów kolejny raz. "Zbiory" zaczynam od fragmentu raportu PKBWL, który wygląda jak raport i zapewne oficjalnie spełnia wszystkie potrzebne kryteria, jednak wartość szkoleniową ma mizerną (to oczywiście znowu moja prywatna opinia ;p)

Etos gladiatora zanurzony w smartfonie

Zaburzony obraz rzeczywistości oraz mizerna komunikacja to źródło głupich i niebezpiecznych pomysłów. W moim odczuciu to bardzo poważny problem dotyczący nie tylko spadochroniarstwa.

Wszystko zaczyna się niewinnie.

Grono znajomych na portalu społecznościowym dowiaduje się, że podobny do nich użytkownik zapisał się na szkolenie spadochronowe. Nie mogą się tego nie dowiedzieć, bo wystarczy zdjęcie obok samolotu, zdjęcie ze spadochronem na plecach albo jeszcze bardziej spektakularne zdjęcie ze swobodnego spadania lub lądowania, aby w mikrospołeczności utkanej wokół świeżego kursanta zawrzało.
Dzióbki w przeróżnych plenerach, czy udostępnianie głupie filmy nie mogą wygrać z takim atrakcyjnym odbiciem rzeczywistości, w który właśnie zanurzył się chwilowy, społecznościowy bohater. Sypią się więc komentarze, że na pewno musiał zwariować, że większość zawsze też chciała to zrobić, że planują kiedyś ale trudno powiedzieć kiedy, lub że oni i tak zrobiliby coś bardziej cool i wow. Prawie każdy chce troszkę ogrzać się przy tej krótkotrwałej erupcji gorących lajków.
Jednakowoż kolejne zdjęcia nie są już witane takim aplauzem jak te pierwsze. Ileż razy można pisać, ze ktoś chyba zwariował albo, że zawsze chciało się rozpocząć skoki. Stopniowo mikrospołeczność stygnie. Zakańcza się najbezpieczniejszy okres, tak jak zakańcza się szybko najbezpieczniejsza część szkolenia spadochronowego - kurs podstawowy. Skoczek wypływa na nieznane wody posiadając solenne zapewnienie, że został wyszkolony - bo przecież ukończył kurs podstawowy.

niedziela, 3 września 2017

Szkolenia spadochronowe w Atmosferze - bo jakość się liczy

Czy wiesz, że w Atmosferze jest inaczej? Czy wiesz, że jest normalniej? 


Czy wiesz, że w Atmosferze, pomimo najlepszej pogody w Europie grupa studentów AFF to maksymalnie 3 osoby przy dziesięciodniowym pobycie? Czy wiesz, że oznacza to, iż nie trzeba się stresować upływem czasu a także czekać w długiej kolejce na swój skok?
Szkolenie teoretyczne i ćwiczenia naziemne trwają przez półtora dnia. Potem student wykonuje swój pierwszy skok jako jedyny skok tego dnia. Silne emocje wymagają uszanowania a proces konsolidacji uzyskanej wiedzy i pierwszych umiejętności następuje, gdy śpimy. Drugiego dnia można więc spodziewać się bardziej świadomych reakcji i lepszego progresu u studenta. Każdego kolejnego dnia jest dużo czasu na solidne przygotowanie do kolejnego skoku, jest też czas na zdobywanie wiedzy o sprzęcie, o układaniu, o zasadach bezpieczeństwa.

sobota, 2 września 2017

Skydive Balaton, skoki z Mi-8 nad największym jeziorem Europy Środkowej

Balaton to jezioro na Węgrzech, które politykom myli się z morzem być może z racji imponującej wielkości. Nad tymże jeziorem położona jest strefa zrzutu, której głównym magnesem jest śmigłowiec Mi-8.
Dwanaście ton masy startowej i dwie turbiny po 1500 KM robią wrażenie, szczególnie że skoczkowie mogą opuszczać ten statek z olbrzymiego luku ogonowego.
Wybraliśmy się więc naszym Klausem (to nazwa kampera firmy Knauss) na wycieczkę przez Europę.
W jedną stronę bez żadnego pośpiechu, powiem nawet, że ze spontanicznymi postojami w pobliżu Monte Carlo i w samej Wenecji.

piątek, 1 września 2017

Nowe koszulki Atmosfery ;)

Co jakiś czas trzeba zmienić wzory, oto i nowy, supertrendy, superfashion ;) Te oto koszulki mogą być Wasze ;)
Przód koszulki jest dość nienachalny, zaś tył jest motywujący do dbania o swój spadochron i samodzielnego układania.

Koszulki dostępne są w kolorach: czarny, szary, pomarańczowy, czerwony, fuksja

Na zdjęciu jest rozmiar L a ja nie należę do ułomków ;)

A więc jeśli ktoś chciałby taką koszulkę a nie planuje przyjazdu do Bazy to możemy wysłać.

Cena to 20€ plus koszty wysyłki

Kontakt w sprawie koszulek z Ulą, najlepiej na FB


niedziela, 13 sierpnia 2017

Wzmacniamy ręce, aby nie bać się braku siły w skokach.

Swobodne spadanie, na którym koncentruje się uwaga skoczków to fajna zabawa, która nie wymaga wiele siły (o ile to nie są sekwencyjne akrobacje). Trening prawidłowej sylwetki jest na wagę złota, ponieważ każdy dodatkowy skok w kursie, będący wynikiem popełnionych przez studenta błędów, to dodatkowy, zauważalnie uderzający po kieszeni koszt.
Pokuszę się o stwierdzenie, że niemal każdy może opanować sztukę swobodnego spadania.

Są jednak elementy skoku, które są ważniejsze od stylu przemieszczania się w powietrzu z prędkością graniczną - sterowanie spadochronem i jego prawidłowe hamowanie oraz krytyczne w skutkach przeprowadzenie procedury awaryjnej.
Zdarzało mi się niejednokrotnie spotkać osoby, które miały problem z pełnym zahamowaniem spadochronu. Ramiona zmęczone sterowaniem odmawiały posłuszeństwa przy bardzo ważnym dla komfortowego lądowania końcowym hamowaniu co owocowało rolowaniem po ziemi lub scenariuszem wleczonego skorpiona ;)
Ale to nie jedyny problem i nie najbardziej groźny.

Procedura awaryjna wymaga czasem siły, której skoczkowi może nie starczyć. 

Z czego to wynika?
Najbardziej newralgicznym elementem będzie uchwyt odłączania czaszy głównej, który ma kształt poduszki i jest zamocowany taśmą velcro do gniazda w uprzęży.
Trening naziemny może nie obnażyć tego problemu, bo stare uprzęże, lub ich szkoleniowe atrapy są wyrobione. Skoczek ma więc iluzję, że wszystko wychodzi tak lekko a w istocie, w prawdziwym skoku może być inaczej.
Widywałem rosłych i dobrze umięśnionych mężczyzn, którzy mieli okazję przeprowadzić procedurę na ziemi ale na prawdziwym zestawie spadochronowym. Widać było zdziwienie, gdy uchwyt odłączania czaszy nie wychodził z oczekiwaną siłą.

wtorek, 1 sierpnia 2017

Problemy z odłączeniem czaszy głównej

Zupełnie niedawno doszło do dość groźnej sytuacji, w której spadochroniarka nie mogła odłączyć nieprawidłowo napełnionej czaszy głównej. Po kilku nieudanych próbach uruchomiła spadochron zapasowy, co było dobrą decyzją. Jednak oba napełnione spadochronu ustawiły się w najbardziej niepożądaną konfigurację czyli down-plane (wariat). Duża prędkość opadania mogła doprowadzić do poważnych urazów ciała, na szczęście w nieszczęściu przyziemienie połączone było z zaczepieniem jednej z czasz o budynek, co wyhamowało prędkość i nie doszło do żadnych, poważnych urazów.

Zanim ktoś pierwszy rzuci kamieniem w stronę spadochroniarki o drobnej budowie ciała warto zadać sobie pytanie: Czy ktoś z Was odważyłby się zwrócić uwagę na nieprawidłowo (nadmiernie skróconą) dopasowaną uprząż, która zacisnęła uchwyt odłączania czaszy? To, co widać na zdjęciu przyczyniło się w dużej mierze do takiego właśnie scenariusza zdarzeń. Jednak, gdyby spadochroniarka wykręciła uchwyt z rzepa zanim pociągnęła go do dołu to wszystko przebiegło by prawidłowo.

Wnioski:

  • należy zwracać uwagę na regulowane uprzęże w przypadku osób o drobnej budowie ciała. Ponieważ są drobne, to uprząż jest mocno skrócona i być może za bardzo.
  • podczas szkolenia podstawowego należy zwracać uwagę drobny osobom na bardzo dla nich istotny element procedury awaryjnej, wykręcenie uchwytu odłączania czaszy zanim się go wyciągnie w dół

Poniżej wykład na temat problemów z odłączeniem czaszy głównej

piątek, 30 czerwca 2017

Statystyka: Śmiertelne wypadki spadochronowe (Polska)

Polecam wszystkim skoczkom bardzo dobry tekst z portalu DlaPilota

Statystyka: Śmiertelne wypadki spadochronowe




Teraz, kiedy dla niektórych na praktykę już nieco za zimno, warto poświęcić odrobinę czasu na teorię, jak zawsze opartą - paradoksalnie - na praktyce. Stąd propozycja zapoznania się z przyczynami i czynnikami sprzyjającymi śmiertelnym wypadkom skoczków spadochronowych, w kilku minionych latach.

W wyszukiwarce bezpieczenstwo.dlapilota.pl - po zaznaczeniu odpowiednich kryteriów, pojawia się 12 wypadków spadochronowych ze skutkiem śmiertelnym. 7 z nich, wydarzyło się w czasie skoków szkolnych.  

Jak widać, w zebranych zaleceniach Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, większość dotyczy działalności i procesów w ośrodku szkolenia, ale też bezpośrednimi przyczynami wypadków był najczęściej czynnik ludzki, czyli niewłaściwe czynności wykonane przez skoczka/ ucznia-skoczka. Dlatego tym bardziej, przypominamy o tych zdarzeniach. Warto zapoznać się z ich przyczynami i jednocześnie przestrzec przed popełnieniem podobnych błędów.

sobota, 10 czerwca 2017

Skok tandemowy - zaplątnie kamerzysty w hamulec

 Problemy w skoku tandemowym.


Po sieci krąży sobie film, który bez wytłumaczenia budzi emocje ale jego znaczenie szkoleniowe jest niewielkie. Ponieważ trafił do mnie z kilku źródeł z zapytaniem, o co tam właściwie chodzi to przygotowałem filmowe wytłumaczenie.